W skrócie
Ostatnich kilka dni spędziłem na lekturze dwóch książek: Raymond Mears Podręcznik Sztuki Przetrwania i Podręcznik Surviwalu Petera Darmana (polecam obydwie), załatwianiu formalności związanych z pracą, poszukiwaniu najtańszych sklepów ze sprzętem podróżniczym, oraz planowaniu dalszej trasy.
Książki pozwoliły na teoretyczne ogarnięcie tematu - najistotniejsze i najciekawsze rzeczy wynotowałem. Określanie kierunki i godziny za pomocą słońca, kija, kamieni i zegarka (ten akurat do określania kierunku, nie czasu), budowanie szałasów (dzisiaj stawiamy jeden w Rotterdamie, nad rzeką ale wciąż w mieście; kamuflaż antypolicyjny konieczny) i inne takie.
Załatwianie formalności przyniosło zatrudnienie w Cynkowni, gdzie zamierzam przepracować kilkanaście tygodni - wynagrodzenie za pracę zamienić na odpowiedni ekwipunek i pewne zobowiązania. Start jutro o 14:00 albo w poniedziałek o 7:00.
Sklepy ze sprzętem zostały namierzone - lista zakupów gotowa: od koszulek, przez namiot, spodnie, bluzy, kurtki, mapy, kompasy, kamizelki, buty, czapki itd.
De Mafkees.
Polecam silnie zatrzymanie się w DeMafkees. Najtańszy hostel w Europie. Doba (śniadanie included) kosztuje 12,50 euro (dla porównania każdy inny nie zrzeszony w międzynarodowej młodzieżowej organizacji bla bla... kosztuje od 20 - 25 euro w górę). Bilard, dart, ping-pong, sofki, ściany obwieszone twórczością gości, piwo na miejscu (ceny horendalne), mikrofala i inne; silna otwarta atmosfera. Wieczorami siadaliśmy przed hostelem - większość mieszkańców - rozmawiając, dzieląc się doświadczeniami, poznając bliżej. Portugalia, Nowa Zelandia, Turcja, Hiszpania (miliardy ich tu), Włochy, USA... wszyscy w jendym miejscu. Na dzień, trzy, tydzień.Towarzysz podróży.
Jason, koleś zakwaterował się w Mafkeesie dzień przede mną. Irlandczyk, choć matka z Bułagarii. Cały czas na trakcie. Ufo, teorie spiskowe, granie w poola, and take it easy... . We łbie konkretna wyprawa survivalowa, łapanie królików i ryb. Był rzeźnikiem kilka karków skręcił późniejszym obiadom.Postanowił mi towarzyszyć.
![]() |
| Jason - towarzysz podróży |
Niebawem nieco więcej szczegółów, bo czas nie pozwala siedzieć dłużej i pisać.
Przed nami ok 20km marszu do miejsca, gdzie rozkładamy namiot, który musimy jeszcze kupić.
Dwa słowa od Jasona:
Przed nami ok 20km marszu do miejsca, gdzie rozkładamy namiot, który musimy jeszcze kupić.
Dwa słowa od Jasona:
this is going to be a crazy adventure.so looking forward to it.first stop action second coffee shop third beer and food then the rrroooaaddddd aaahhhhhhh. sorry i a bit excited and hyper for this /;p one love
Wio.
